JAK NAPISAĆ CV ŻEBY ZOSTAŁO PRZECZYTANE / + aktualizacja: feedback po pół roku

Zdobywałam prace, sama rekrutowałam - to całe moje doświadczenie. Nie jestem specjalistką - miałam przedmiot na studiach który nazywał się Zarządzanie Zasobami Ludzkimi, ale uważam że to co tam serwowano to gówno prawda. Nie jestem specjalistką, powtarzam. Ale chętnie opowiem dzisiaj o tym, co u mnie działało i na co ja zwracałam uwagę rekrutując. W wielu aspektach nie zgadzam się z tym co głosi 90% rekruterów i doradców w agencjach pracy.

Dlaczego ośmielam się o tym pisać? Bo dostaje wspaniały feedback odnośnie mojego CV. Wiem, że ono działa. Wiele firm, które nie prowadzą żadnej rekrutacji obecnie zdecydowało się mnie zaprosić na rozmowę i poznać argumentując właśnie, że to CV nie pozwoliło przejść obok obojętnie.


Jakie są najczęstsze problemy związane z CV:

- nie napisanie go, tylko myślenie o tym, że trzeba je napisać. To chyba najczęstsze. Zamiast zakładać profil na LinkedIn, dopieszczać swoje zdjęcie portretowe i wybierać spośród 1000 fontów trzeba po prostu siąść na tyłek i spisać te 2 strony.

- patrzenie ze swojej perspektywy (a nie pracodawcy) - wydaje nam się, że nasze CV jest spoko i MY byśmy je na pewno przeczytali. Pracodawca ma czasem 500 CV które wyglądają i brzmią łudząco podobnie. I nie czyta, serio.

- uleganie trendowi życia i pracowania bez porażek - i zamiatamy pod dywan nasze gorsze momenty kariery. A zamiast tego trzeba je wykorzystać na swoją korzyść.

- myślenie, że tytuły wciąż coś znaczą - inżynier, magister, doktor, przewodniczący, itd, itp. Wszystkie te wielkie nazwy znaczyły coś jeszcze 30 lat temu, kiedy studiowali rzeczywiście nieliczni. Dzisiaj, w dobie Wyższych Szkół Czegokolwiek i Kursów Wszystkiego… to nie wykształcenie się liczy, a osiągnięcia w pracy. To bardzo smutny i poważny temat. To co chcę tutaj powiedzieć to to, że nie powinno dziwić, jeśli lista tytułów w CV nic nam nie przynosi… choć powinna zapierać dech w piersiach.

- ugrzeczniona do granic i odrealniona forma CV. Język który brzmi jakby został oczyszczony z wszelkich pozostałości życia. Zero charakteru (bo to przecież NIE WYPADA).


 Co znajdziesz w tym poście:

- konkretne wskazówki odnośnie poszczególnych fragmentów CV - jak je napisać

- przykłady ZŁYCH i DOBRYCH opisów - zarówno dla osób doświadczonych jak i poszukujących pierwszej pracy

- moje CV - bo najlepiej pracuje się na realnym przykładzie

- narzędzia przy pomocy których stworzysz lepsze CV - wizualnie i merytorycznie

- eksperckie komentarze - o zdanie na temat tego posta zapytałam ludzi siedzących naprawdę głęboko w temacie; Urszulę Zając-Pładynę z bloga hrnaobcasach.pl - prawniczkę, specjalistę HR, wykładowcę uniwersyteckiego i eksperta medialnego, oraz Dagmarę Sobczak z bloga socjopatka.pl - socjologa zasobów ludzkich i karier zawodowych

- EDIT PO KILKU MIESIĄCACH - feedback od osób które napisały CV na nowo po lekturze tego tekstu i zmiany jakie to wniosło w ich życie


CV rozłożone na części:

Zrzut ekranu 2018-09-09 o 11.15.14.png
Zrzut ekranu 2018-09-09 o 11.15.48.png
 

DANE OSOBOWE I ZDJĘCIE

Białe koszule i sztywne kadry, dla mnie to za dużo. Oczywiście istnieją branże gdzie pewnie biała koszula rządzi do dzisiaj… ale nawet takie stereotypowe branże jak bankowość, finanse powoli przełamują schematy i zaczynają luzować.

Zdjęcie to pierdoła.

Na moim zdjęciu jest pełno kwiatów, bo akurat takie miałam pod ręką. Poprzednie zdjęcie też z kwiatami, strzelone telefonem, zakosiłam je do CV ze swojego starego insta.

Jeśli boisz się, że wysyłając inne zdjęcie niż dowodowe, praca przejdzie ci koło nosa… to pomyśl, czy taką właśnie pracę chcesz - w takiej atmosferze i z ludźmi, dla których to zdjęcie okazuje się być najważniejsze w procesie rekrutacyjnym.

Nie mówię żeby wysłać zdjęcie gdzie wznosisz toast jedną ręką, a drugą trzymasz fajkę. Znajdź balans. Naturalność wygrywa ze sztucznością.

Dane osobowe - tu się nie da nic zepsuć, piszesz imię, nazwisko, datę urodzenia (jeśli chcesz), adres, TELEFON i EMAIL. Żadnych mężów, żon. Można dopisać że jesteś otwarty na przeprowadzkę. Jeśli jesteś i to ma znaczenie dla posady.

Zrzut ekranu 2018-09-09 o 10.22.48.png

PRZEDSTAWIENIE SIĘ

Według mnie najważniejszy fragment. Tu łapiesz kontakt. Tu okazuje się, jaki masz potencjał. Potem rzut oka na wykształcenie i pracę i znów wraca się do tego wstępu.

Przedstawienie się, w którym znajduje się tylko opis zalet kandydata rozumiem jako znak, że dana osoba jeszcze nie miała okazji nigdy w życiu się wykazać i nic konkretnego nie osiągnęła. To jest do przyjęcia, napisać tak po liceum, szukając pierwszej letniej pracy. Ale nawet wtedy można wpleść w ten tekst czyny, które opowiedzą o naszym charakterze. Bo to czyny, a nie słowa świadczą.

  • Przykład tekstu z samym opisem osobowości (80% wszystkich CV… niestety):

Jestem osobą bardzo kontaktową, nie sprawia mi trudności nawiązywanie nowych kontaktów. W sytuacjach stresowych pozostaję spokojna, staram się myśleć logicznie i nie wpadam w panikę. Moją mocną stroną jest także zdolność analitycznego myślenia.

Spoko, nie? Miło się czyta.

Do czasu, aż musisz przewertować 500 CV i okazuje się, że wszyscy są kontaktowi, opanowani i umieją wyciągać wnioski. Dlatego rekruter z czasem zaczyna czytać pierwsze słowa i jeśli są one powieleniem tego szablonu, nie zatrzymuje się, tylko leci dalej.

No to zobaczmy, jak mogłoby wyglądać to wprowadzenie, pisane przez kogoś kto nie pracował nigdy wcześniej (więc co za doświadczenie ma opisać?):

  • Przykład tekstu z opisem osobowości i przykładami (poszukiwanie pierwszej pracy):

Udało mi się przekonać do moich pomysłów szkołę i Radę Rodziców, czego skutkiem było wybudowanie ściany przeznaczonej specjalnie do tworzenia grafitti. Jeśli więc udało się to z szanownym gronem pedagogicznym, nie będzie dla mnie problemem komunikowanie się z żadnym typem klienta. Jestem kontaktowy i otwarty, może nie mam doświadczenia związanego z pracą, ale jestem przekonany że liceum i okres matur, jak nic innego nauczyło mnie dobrej organizacji i nie popadania w panikę.

Każdy musi znaleźć swoje własne mocne strony i argumenty na ich poparcie. Zacznij od ustalenia co naprawdę jest twoją mocną stroną. Nie każdy musi być wygadany i myśleć logicznie. Znajdź swoje własne zalety i to do nich dopasuj argumenty. Inaczej to nie będzie prawdziwe i da się to wyczuć.

  • A teraz, przykład tekstu z opisem osobowości i przykładami (z wcześniejszym doświadczeniem zawodowym):

Rok temu przeprowadziłam się do Szwecji. Przez całe życie starałam się wykorzystać dane mi 24 godziny w dobie w najbardziej efektywny sposób. Studiowałam dziennie na dwóch odmiennych kierunkach i pracowałam, często na nocne zmiany. Tuż po studiach stanęłam na czele start-upu w branży IT, gdzie byłam leaderem dla ponad 20 doświadczonych osób. W Szwecji rozpoczęłam naukę języka i równocześnie starałam zanurzyć się w lokalne środowisko poprzez pracę w której kontakt z klientem i komunikacja były kluczowe. Jestem otwarta na wyzwania i wiem, co znaczy ciężka praca. Zawsze zyskiwałam szybko zaufanie ze strony zespołu, co było dla mnie szczególnie ważne i angażowałam się w projekt, próbując wnieść do niego jak najwięcej innowacyjnego myślenia.

Tutaj w Szwecji zaczynam od początku. To wielkie wyzwanie i już nie mogę się doczekać na to, co przede mną.

Tak, to wycinek z mojego CV. Opowiadam historię pracy w perspektywie historii życia. Przemycam i cechy osobowości i konkretne wydarzenia. Żeby ten obraz się uzupełniał, a CV przestało być zbiorem suchych faktów jakiejś odrealnionej osoby. 

Uważam, że szczerość jest doceniana. Nie mam problemu z opowiadaniem o tym, co stanowi dla mnie wyzwanie i wy też nie powinniście mieć. Jeśli walczycie o siebie, rozwijacie się, nie stoicie w miejscu - to świadczy o wiele lepiej niż puste plamy w CV.

Dlatego też nie zgadzam się z powszechną wśród rekruterów opinią żeby ukrywać to co mało prestiżowe (spadek na niższą pozycję, przejście do firmy która ma kiepską renomę, itd.). Według mnie, lepiej pokazać co stało za taką decyzją. I nawet, jeśli będzie to argument „potrzebowałem czasu żeby odnaleźć w sobie pasję do tego co robię”, to dla mnie brzmi to genialnie. Dużo lepiej niż wybielanie CV.

W moim CV przeskok jest z głównej osoby w firmie na kelnerkę i sprzątaczkę. Słabo? Ja jestem super dumna z tego okresu, bo w cholerę więcej nauczyłam się szwedzkiego w tych pracach niż wracając od razu do zawodu i… pracując tylko w j. angielskim. W ten sposób nigdy nie byłabym w stanie stać się częścią tego społeczeństwa. I to myślący rekruter zrozumie, obiecuję.

Zrzut ekranu 2018-09-09 o 10.22.59.png

DOŚWIADCZENIE ZAWODOWE

  1. daty - moja rada jest taka - odpuść sobie pisanie jakiego dnia, jakiego miesiąca zacząłeś i skończyłeś pracę na danym stanowisku. To naprawdę nie jest najważniejsze. Sam rok wystarczy Nikt nie będzie liczył w głowie ile czasu ‘wytrzymałeś’. To może też zadziałać na twoją korzyść, jeśli zmieniałeś prace dość często - akurat początek i koniec w tym samym miesiącu rzuca się w oczy. To są szczegóły. Rekruter dopyta, jeśli będzie to miało dla niego jakiekolwiek znaczenie już na rozmowie. I wtedy to Ty masz piłeczkę po swojej stronie i tłumaczysz co stało za zmianą pracy.

  2. nazwa firmy i stanowisko - opisz i pogrub tekst, niech to się wyróżnia. Jeden rzut oka i powinno być widać jaką pracę w jakiej firmie wykonywałeś.

  3. opis obowiązków / osiągnięcia - NAJWAŻNIEJSZE!, to jest często omijane przez kandydatów, a przecież to właśnie jest miejsce w którym możesz się wykazać i zainteresować kogoś sobą. Tu lecą same konkrety - co dokładnie robiłeś, czym zaskoczyłeś pracodawcę, co ci świetnie wychodziło, jakie efekty firma tobie zawdzięcza.

Zrzut ekranu 2018-09-09 o 10.23.12.png
Zrzut ekranu 2018-09-09 o 10.23.21.png

EDUKACJA

  1. daty - jak wyżej - rok/lata wystarczy. Serio. Oczywiście dla absolwentów studiów taka uwaga - liceum, gimnazjum i inne akcje do 18stki już nas tu nie interesują :)

  2. nazwa szkoły - jeśli to uniwersytet to także kierunek, a jeśli studia mają związek ze stanowiskiem na które aplikujesz to także tytuł pracy lic / inż / mgr / dr.

  3. jeśli jesteś w stanie napisać coś więcej o swoich osiągnięciach w okresie nauki - napisz! A co to by mogło być - zdobycie stypendium naukowego, prowadzenie jakiejś organizacji, czy nawet - jednoczesne studiowanie i pracowanie oraz osiąganie świetnych wyników w obu dziedzinach. To ważne bo świadczy o dobrej organizacji i pracowitości.

Zrzut ekranu 2018-09-09 o 10.23.28.png

JĘZYKI OBCE

I tak tutaj wszyscy kłamią i kłamać będą, więc tej rubryki nikt nie traktuje poważnie. Okazuje się dopiero na rozmowie, kiedy niczego nieświadomy kandydat z ‘angielski: płynnie’ przychodzi i dowiaduje się, że rozmowa będzie odbywała się właśnie w tym języku :) 

Ale! Jeśli chcesz żeby wyglądało to sensownie u Ciebie w CV, opisz język za pomocą skali która jest znana w Europie. W Polsce można opisać poziom znajomości języka np od A1 (totalny początkujący) do C2 (płynność językowa).

Język diagnozuje się za pomocą odpowiednich narzędzi, zdanych certyfikatów, itd. Ale teraz piszemy CV i nie będziemy tego odkładać o kilka miesięcy, więc spróbuj przetestować swój angielski tutaj:

https://www.examenglish.com/leveltest/index.php

https://www.efset.org - zwłaszcza ten polecam

Te testy powinny dać Ci ogląd na jakim poziomie się znajdujesz. 

Zrzut ekranu 2018-09-09 o 10.23.33.png

UMIEJĘTNOŚCI

  1. prawo jazdy - no spoko, można też dopisać że ma się dostęp do własnego auta.

  2. obsługa komputera - mój ulubiony podpunkt! :) W roku 2018 naprawdę nie wystarczy napisać „dobra znajomość komputera” <3. Zastanów się, co to znaczy, że umiesz obsługiwać komputer - przejrzyj swojego laptopa i wypisz jakie sensowne programy rzeczywiście znasz. Może ogarniasz pakiet Office (coś więcej poza Wordem?), może jesteś bardziej graficznie uzdolniony i umiesz w Photoshopa i innego Gimpa? A może montowałeś kiedyś film dla babci na 80. urodziny i nauczyłeś się Adobe Premiere (albo robić prezentację w Prezi? Jeśli masz swojego bloga i konta w social mediach to może Buffer, Canva, Later nie są ci obce? A może nawet tworzyłeś na swoje potrzeby reklamy na Facebooku albo w Google? Znasz html? Pracowałeś z jakimś systemem CRM albo specjalistycznym programem do faktur?

    … a może nie - może nic z tego? To nie wpisuj nic o komputerze. Kwestia do zgrabnego wytłumaczenia na rozmowie, jeśli pytanie padnie. A w międzyczasie masz możliwość doszkolić się :)

  3. kursy i szkolenia - warto wypisać. Warto zrobić sobie kursy online, z dziedziny która może okazać się przydatna. Znacie platformę UDEMY?

    https://www.udemy.com - platforma pełna kursów z chyba każdej możliwej kategorii :) Programowanie, marketing, projektowanie graficzne, zarządzanie czasem / zespołem, finanse, umiejętności miękkie, itd… Sprawdźcie, może znajdziecie coś inspirującego.

    I pamiętajcie - rozwijacie się dla siebie. Macie siebie samych przekonać o swojej wartości. Wtedy świat uwierzy.

Zrzut ekranu 2018-09-09 o 10.23.39.png

HOBBY

 

To taka rubryka o której się rozmawia trochę z grzeczności, nawet jeśli czuć na rozmowie że nie ma chemii. Możesz mieć dziwne, niszowe pasje… możesz napisać że lubisz książki - dla mnie to zawsze miało małą wagę. Najlepiej jeśli obraz człowieka prezentowanego w CV jest spójny i np talenty wykorzystywane w pracy pojawiają się też w czasie wolnym jako dopełnienie - wtedy można wysnuć wniosek że faktycznie ta praca to nie będzie męką a pasją.

Zrzut ekranu 2018-09-09 o 10.23.46.png

Komentarze ekspertów:

Urszula Zając-Pałdyna, hrnaobcasach.pl:

Pracując w branży HR jestem poniekąd skazana na pytania od znajomych, bliższych lub dalszych, o to, w jaki sposób napisać CV, aby zadziałało. Jak się wyróżnić wśród setek innych aplikacji i dostać się na wymarzoną rozmowę o pracę. Widziałam w swoim życiu wiele aplikacji, w większości złych - z błędami, nie wyróżniających się albo na siłę oryginalnych. Tych właściwych i zwracających uwagę do dziś jest jak na lekarstwo. Trochę mnie to dziwi, bo żeby napisać dobrą aplikację nie trzeba czytać poradnika - wystarczy zastanowić się co chcemy osiągnąć i przygotować jak najlepiej swoją wizytówkę w postaci CV. Kiedy przeczytałam wpis Agi, tak bardzo mnie ucieszył, że z chęcią bym się pod nim podpisała ;) 

Ale zacznijmy od początku - zgadzam się w stu procentach z tym, że zdjęcie w cv to pierdoła - warto więcej uwagi poświęcić zakresowi obowiązków, aniżeli takiej, czy innej pozie, tudzież profilowi. Moim zdaniem zdjęcie powinno być dobrej jakości, przedstawiać osobę aplikującą (bez towarzystwa innych osób - wiem, co mówię) i być w miarę aktualne.


Aga zwróciła uwagę na to, że w danych osobowych nie da się nic zepsuć - oj niestety da.. Rekruterowi wystarczy imię nazwisko, adres email oraz poprawny numer telefonu - do osoby aplikującej, a nie mamy, dziewczyny czy żony.


Jak zauważyła Aga, warto się w cv przedstawić, opisać syntetycznie kim jesteśmy lub na czym nam zależy - możemy w ten sposób złapać uwagę rekrutera i przemycić trochę tego, co kiedyś zawarte było w liście motywacyjnym. Dodatkowo możemy w kilku słowach wyjaśnić jakiej pracy szukamy - świetna opcja dla tych, którzy imali się różnych zajęć i ról.


Nie trudno zgodzić się też ze stwierdzeniem, że warto być szczerym w aplikacji - pamiętajmy, że przedstawiamy się osobom, z którymi potencjalnie będziemy pracować - czy naprawdę będziemy później w pracy udawać? Pokażmy jakimi jesteśmy ludźmi i bądźmy dumni z naszej drogi zawodowej, nawet jeśli nie ma tam samych wzlotów, a zdarzały się też upadki. Poza tym wprawny rekruter jest w stanie dość szybko zauważyć i wytknąć fałsz.


Nie zgodzę się tylko z jedną rzeczą - że powinniśmy omijać konkretne daty rozpoczęcia i zakończenia współpracy z danym pracodawcą. Owszem, sprawdzi się to u osoby, która pracuje w jednej firmie 3 czy 5 lat. Niestety u kandydata, który zmienia pracę dość często istotne jest czy rozpoczął pracę w styczniu, czy grudniu danego roku :)


Cieszę się, że Aga zwróciła uwagę na zakres obowiązków - tak, on jest najważniejszy! Nie stanowisko, nie nazwa pracodawcy, a zakres obowiązków. To nad nim powinniśmy najdłużej „posiedzieć” kosztem zdjęcia czy hobby. Dodałabym pewną uwagę - opisując swoje zadania i odpowiedzialności nie nadużywajmy branżowego żargonu i nie posługujmy się słownictwem/ skrótami zrozumiałymi jedynie przez pracowników tej czy innej korporacji. 


Cieszę się, że na temat cv wypowiadają się nie tylko rekruterzy i osoby z branży, ale też ci, którzy nie boją się pokazać swojej aplikacji i mówić o swoich przemyśleniach. Tekst w punkt i chętnie będę go udostępniać dalej!

Urszula Zając-Pałdyna

Prawnik, Specjalista HR, Trener i Prelegent, Ekspert Medialny

hrnaobcasach.pl


Dagmara Sobczak, socjopatka.pl:

“Aga pięknie wyczerpała temat dobrego CV. Jedyne co mogę od siebie dodać to to, aby przy tworzeniu CV zwrócić uwagę na to, jakie są wymagania pracodawcy. Jeżeli w wymaganiach pojawia się konkretny program, na którym powinniśmy umieć pracować – daje nam to sygnał, by to wykorzystać. 

Jeżeli jest to program graficzny, może warto wykonać CV właśnie w tym programie? Podobnie z programami do obsługi video, czy prezentacji – czemu nie skusić się na film czy prezentację? To ciekawy sposób na wyróżnienie swojego CV wśród innych, a zarazem zaprezentowanie swoich umiejętności pracy w danych narzędziu.  

Nawet jeżeli w wymaganiach nie ma nic o żadnych programach graficznych czy video, w każdej branży kreatywnej warto się wyróżnić. Decyzja czy wybierzesz film, prezentację, czy CV w pdf, ale bardziej urozmaicone  – zależy tylko od Ciebie i Twojego wyczucia, co może sprawdzić się najlepiej na danym stanowisku. Na rynku istnieje wiele darmowych programów, w których możesz stworzyć film czy prezentację. Jednak jeśli nie znasz dobrze żadnego z nich i nie masz dużo czasu, żeby się go dobrze nauczyć, lepiej zrobić klasyczne CV z wyróżniającym akcentem, ale w programie, który dobrze znasz. Lepsze bardziej uniwersalne CV, ale dobrze zrobione, niż kreatywne, ale nieumiejętnie wykonane. 

Pamiętaj, że po drugiej stronie też siedzi człowiek, a Twoim zadaniem jest zaciekawić go na tyle, by przeczytał Twoje CV od A do Z.”


Dagmara Sobczak

Socjolog zasobów ludzkich i karier zawodowych

www.socjopatka.pl


CV gotowe. Co dalej?

  • możesz je ubrać w ładną formę - Word jest ok, ale Canva jest lepsza :)

  • zapisujesz plik jako PDF (!!!)

  • możesz do mnie napisać na maila: kundeleknabiegunie@gmail.com, mogę sprawdzić jak Ci poszło

  • do CV przygotowujesz List Motywacyjny w podobnym stylu. I dołączasz referencje, jeśli posiadasz.

  • w treści maila piszesz:
    - na jakie stanowisko startujesz
    - przedstawiasz się - w taki właśnie konkretny sposób jak w CV
    - piszesz, że jesteś otwarty na pytania i czekasz na informację zwrotną

I to tyle. Niby zwykłe CV, a jakieś takie bardziej ludzkie. Czy jest przez to mniej profesjonalne? Zależy pewnie od tego czy firma szuka robotów, czy kreatywnych jednostek :)
 
Piszcie, piszcie z pasją. Piszcie prawdę. Piszcie tak, żeby nie można było od Was oderwać myśli.

Życzę Wam zdobycia wymarzonych stanowisk. I stanowisk zaskakujących.

Dajcie znać, jakie są Wasze doświadczenia z CV. Ciężko było napisać? Skorzystacie z opisanych przeze mnie rad? Macie może własne spostrzeżenia którymi warto się dzielić?


Chciałabym dotrzeć do osób które powinny to przeczytać. Które nieco zniechęcone są przedłużającym się szukaniem pracy. I do takich, które boją się zrobić krok naprzód i zacząć szukać czegoś nowego.

Dlatego proszę, podaj ten post dalej.
Udostępnij go na Facebooku lub napisz o nim na instastory!
Pogadajmy!


EDIT!!! PO PÓŁ ROKU - CZY TE RADY DZIAŁAJĄ?


Feedback od osób które napisały CV na nowo po lekturze tego tekstu

“Jeśli chodzi o CV, to załączyłam je aplikując o praktyki w Punkcie Informacyjnym Unii Europejskiej. Szczerze mówiąc w późniejszej „rozmowie kwalifikacyjnej”, choć nie do końca można ją tak nazwać, nikt nie wspomniał o CV, ale praktyki dostałam, a po zaproponowano mi nawet pracę i chociaż długo cię wahałam, zależało im na mnie tak bardzo, że w końcu mnie przekonali.

Nie mogę stwierdzić na ile w tym wszystkim pomogło CV, ale dużo zmieniło w mojej głowie. To niby „tylko CV”, a pomogło mi zyskać trochę więcej pewności siebie. Jestem niesamowicie krytyczna wobec samej siebie i choćbym zrobiła milion praktyk, pół tysiąca staży i cztery setki kursów, zawsze będę uważała, że stać mnie na więcej. Nie jest to zdecydowanie zdrowe podejście, o czym zdaję sobie sprawę, ale sporządzenie CV według twojego wzoru pomogło mi wreszcie zauważyć, że trochę tego doświadczenia już mam. Po raz pierwszy w życiu byłam zadowolona z tego, jak wygląda moje CV i czułam, że rzeczywiście może się wyróżniać – w porównaniu do starych wersji tego dokumentu, których nawet ja sama nie miałam ochoty czytać, bo były niesamowicie sztywne i nudne. Przede wszystkim ten wstęp, to przedstawienie siebie na samym początku dużo dało – poczułam wreszcie, że to MOJE CV, a nie, że mógłby to być właściwie życiorys pierwszej lepszej osoby, nawet jeśli zawsze, gdzieś w rogu widniało moje zdjęcie. Tym razem poczułam, że aplikuję ja, że rekruter może w końcu dostrzec coś więcej niż tylko daty i nazwy ukończonych szkół. Uważam osobiście, że ta część CV to czyste złoto.

Ogólny rozkład pomógł mi też zrozumieć ewentualne braki w moich umiejętnościach czy uzmysłowić sobie na czym chciałabym się skupić w dalszym swoim rozwoju (w moim przypadku jest to „instytucjonalizacji” znajomości języków poprzez certyfikaty i jakieś kursy komputerowe, bo leżę w temacie techniki, pomimo bycia millenialsem czy tam jeszcze innym pokoleniem X, już sama nie wiem jak to się teraz nazywa).

Moja wersja wymaga jeszcze masy poprawek, zwłaszcza, że ostatnio robiłam dwie praktyki, jeden kurs, dostałam dorywczą pracę. Chciałabym też stworzyć wersję w języku angielskim, ale to już pewnie po sesji egzaminacyjnej.

Niemniej jednak – DZIĘKUJĘ, bo niby „zwykłe CV” naprawdę bardzo pomogło.”

— Klaudia


“Ja akurat zostałam w poprzedniej firmie więc zdążyłam wysłać cv tylko w kilka miejsc, co nie zmienia faktu, że post mi mega pomógł. Głównie mam na myśli te słowa:

myślę sobie że nie wiem w sumie co obecnie jest dla Ciebie najważniejsze - gospodarka przestrzenna, grafika czy szwedzki. 

Pisałam cv, ale tak naprawde nie wiedziałam jaka praca by mnie interesowała. Dopiero wtedy zdałam sobie z tego sprawę, że ani gospodarka ani grafika nie są dla mnie. Pracuję po to żeby mieć z czego zapłacić czynsz i mieć w miare spokojne życie. Myślę, że to co w chwili obecniej chce robić to uczyć się dla SIEBIE (szwedzki) i rysować też dla SIEBIE, być może w końcu poczuję się na tyle pewnie, żeby te umiejętności wykorzystać. Jeśli chodzi o samo cv to wiem na pewno, że nie wstydzę się go juz pokazywać, jest przejrzyste nie ma w nim obciachowego, sztywniackiego zdjecia, jest w nim opis mojej osoby, czego zawsze unikałam, bo myślałam, że to wcale nie jest ważne w cv. Myślałam, że ważne są tylko osiągniecia zawodowe, konretne dane, i tak, one są podstawą, ale z Twoich rad doszłam do wniosku, że przedstawienie się od tej drugiej strony też wpływa na większe szanse zatrudnienia. W końcu pracuje sie z człowiekiem a nie robotem, am I right? 

Teraz mam już gotowy wzorzec, do którego ewentualnie będę dodawać nowe osiągnięcia. Także czuje się z tym bezpieczniej w razie zmiany pracy. Teraz pracuję znów w całkiem innej działce haha zmieniam branże jak rękawiczki, ale wydaje mi się, że to też jest ważne, żeby próbowac odnajdować się na różnych polach. Obecnie pracuję na stanowisku Junior Marketing Specialist, po pracy sobie rysuje, czytam o weganizmie, środowisku i Szwecji i jest mi z tym dobrze. :)”

— Zuza


“Mam 19 lat, wygląd czternastolatki, noszę kwiatki wpięte we włosy i... pracuje w sporej korporacji IT jako Specjalista ds. Utrzymania Klienta. Średni wiek pracownika tutaj to coś po trzydziestce, zazwyczaj są to faceci, po studiach z zarządzania i doświadczeni w branży. A mimo to ja, nastolatka, bez studiów, znajomosci i ze znikomym doświadczeniu w jakiejkolwiek pracy jakos się tu dostałam. I mogę śmiało powiedzieć ze w dużej części przyczyniła się do tego Aga z Kundelka na Biegunie i jej poradnik dotyczący CV. 

Pierwszy krok jeśli chodzi o aplikacje do „mojej” firmy to właśnie wysłanie CV. Bez tego ani kroku dalej. A ja chciałam tę prace, zaczęłam wiec pisać. Imię, nazwisko, zdjęcie z dowodu osobistego ze znudzoną miną, doświadczenie jedynie jako niania za granicą. To nie brzmiało dobrze. Na szczęście wtedy przypomniałam sobie wpis Agi i postanowiłam zaryzykować.  Zmieniłam zdjecie na takie, na którym śmieje się, otoczona płatkami śniegu. Pod danymi umieściłam opis siebie. Taki napisany z humorem. Opisałam tam swoje zalety, osiągnięcia, ale tez wady. Zażartowałam ze skoro byłam w stanie ogarnąć trójke dzieci krzyczących na mnie po holendersku, nie znając w tym języku ani słowa, to z klientem tez sobie poradzę. I to w zasadzie tyle. Tylko tyle i aż tyle, bo kilka dni po wysłaniu tego CV odezwała się do mnie rekrutatorka firmy i zaprosiła na rozmowę, podczas której usłyszałam ze ktoś kto pisze o sobie z takim dystansem powinien być idealny do tej pracy. Ja, a nie kolejny, doświadczony w pięćdziesięciu innych firmach facet z dyplomem.  Po tej i kolejnej rozmowie z moją bezpośrednią szefową na którą także przyszłam dierżąc dumnie w dłoni CV, dostałam prace. A gdyby nie to ze dobrze wykorzystałam tamten kawałek papieru, nikt nie znalazłby czasu nawet na rozmowę ze mną o takiej możliwości. Dlatego tez podpisuje się rękami, nogami, kroplą krwi i czymkolwiek chcecie ze rady z bloga Agi działają. Po prostu :)”

— Kasia


“Kiedy wydrukowałam swoje CV po konsultacjach i całkowitym dopieszczeniu wizualnym, pierwszy raz poczułam, że mogę z nim zawojować świat. Może to brzmieć banalnie, ale z poprzednim CV czułam, że nie przedstawia najważniejszych aspektów i sama jako rekruter nie zwróciłabym pewnie na nie uwagi, a to odbierało pewność siebie. Pracodawcy byli zachwyceni wyglądem a przede wszystkim spójnością- w tym samym szablonie zrobiłam również list motywacyjny i portfolio. Potencjalnym pracodawcom szczególnie spodobał się sposób przedstawienia mojego doświadczenia, zwięźle i konkretnie, wiedzieli czym się zajmowałam i co udało mi się osiągnąć. Zdecydowanie posiadając CV, z którego byłam dumna, nabrałam pewności siebie i umiałam je obronić. I co najważniejsze- dostałam informację zwrotną od każdego pracodawcy, do którego wysłałam CV. Przy poprzednim, było to może 5% odpowiedzi na wysłane CV, więc jest szał :) Jeżeli nie udało się zdobyć posady, o którą aplikowałam, to niemal każdy pracodawca zachowywał sobie moje CV żeby zatrudnić mnie przy innym projekcie, w którym mogłabym być "cennym nabytkiem" jak to ujmowali :)” 

— Ania


“Zanim trafiłam na Wasz wpis, dwukrotnie wysyłałam CV do allegro bez żadnego rezultatu.

Po przeczytaniu artykułu, napisaniu CV od początku i naniesieniu poprawek zgodnie z Twoimi wskazówkami, wysłałam je do allegro po raz trzeci.

Tym razem dostałam odpowiedź - zaproszenie na rozmowę.

Rekruterzy nawiązali do historii o Bieszczadach i podkreślili, że CV i moja przygoda ich zaintrygowala. 

Finalnie - od 04/02 zaczynam pracę :D”

— Magda


“CV mam przygotowane w kilku formatach, najczęściej wysyłam moją interaktywną wizytówkę, czyli po prostu link do własnej domeny z życiorysem i portfolio. Oprócz tego, mam też CV, które można wysłać w .pdf, ale zawsze miałam nadzieję, że jednak pracodawca spojrzy na lepszą, bardziej interesującą wersję. Głównym problemem w moim CV była ilość i różnorodność wykonywanych zadań. Poza tym brakowało... sukcesów. Aga zasugerowała podział na kategorie (w zależności od wykonywanego stanowiska) i zwrócenie uwagi na sukcesy, jakie do tej pory osiągnęłam. Kategoryzowanie i grupowanie wykonywach wcześniej zadań w trzy filary (różne dziedziny, którymi się zajmuję), sprawiło, że CV stało się bardziej przejrzyste. Oprócz tego, poprawiłam CV w .pdfie - nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, że każde CV jest drukowane na pewnym etapie, a niestety nawet najciekawszej strony www specjalista od HR raczej nie wydrukuje...:) 

Jednak największym wsparciem dla mnie była motywacja, usłyszenie od kogoś, kto się tym zajmował, że nie jest źle, po prostu zły match z firmami do których wysyłałam dotychczas - w skrócie - nie poddawaj się, próbuj dalej, jest dobrze i będzie lepiej. 

Dzięki temu piszę właśnie z Berlina, gdzie próbowałam się przenieść przez kilka miesięcy. Dzięki za poświęcony czas, uwagę i zmotywowanie!”

— Luiza



“Moje cv jeszcze nie jest skończone. Ale od stycznia mam nową (starą) pracę. Zaczęłam analizować cv pod kontem Twojego tekstu i doszłam do wniosku że właściwie robiłam dużo rzeczy ale konkretnie nic mi to nie dało. Moje doświadczenie z Polski nijak się ma do rzeczywistości szwedzkiej. Więc po analizie różnych aspektów odważyłam się na rozmowę z szefem firmy w której pracowałam na zastępstwo wychodząc z założenia że trochę to potrwa zanim moje cv będzie gotowe. Skupiłam się na moich zaletach i umiejętnościach. O poziomie znajomości języka szefowa mogła się przekonać w trakcie rozmowy, zresztą pracowałam tam już ponad rok. Oczywiście było mi łatwiej rozmawiać niż napisać to wszystko na papierze ale miałam w głowie Twój tekst nt. pisania cv i Twoje uwagi z wiadomości prywatnej. No i dokładnie dwa tygodnie po rozmowie, tuż przed Bożym Narodzeniem podpisałam umowę na 3/4 etatu i stały schemat. Dla mnie jest to kolejny krok do normalności  tutaj w Szwecji. Celem jest zdobycie pracy stałej i na cały etat. Ale jestem na najlepszej drodze do tego. Aga, to co robisz ma naprawdę sens bo tym tekstem dałaś mi kopa do działania. I uwierz mi to nie jest jakieś tam gadanie tylko tak naprawdę myślę. Chciałaś podzielić się swoim doświadczeniem a ja Twoje doświadczenie wykorzystałam na swój sposób. Wielkie dzięki.”

— Anka